Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski i makarony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski i makarony. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2011

Szpinak i brokuły w roli głównej - wiosennie i szybko

W końcu nadeszła ta upragniona wiosna, jest ciepło, pięknie, słonecznie (przynajmniej na południu kraju ;)). Wszystko zaczyna się budzić do życia. Jak wiosna to zielone, a jak zielone to szpinak i brokuły - nie może być inaczej! Co prawda jeszcze mrożone, ale zawsze to coś ;)

Danie szybkie, idealne gdy nie ma czasu no i smaczne. Moje podniebienie zdecydowanie lubi takie smaki. Zachęcam do spróbowania :)





Makaron ze szpinakiem i brokułami
składniki na 2 osoby:
pół paczki makaronu świderki/rurki (u mnie 2 kolorowy makaron)
pół paczki mrożonego szpinaku
pół paczki mrożonych brokułów (lub świeży brokuł)
pół kubka śmietany 30%
troszkę oliwy z oliwek do smażenia
opcjonalnie pół serka cammembert/brie (jestem monotematyczna, ale uwielbiam :) )
sól
pieprz
gałka muszkatołowa
2 ząbki czosnku
1 cebula

Przygotowanie:
1) Makaron gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2) Brokuła mrożonego gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu w osolonej wodzie, lub gdy świeży gotujemy by był półmiękki
3) Cebulę kroimy w kosteczkę, szklimy na oliwie. Dodajemy szpinak, dusimy pod przykryciem aż się rozmrozi
4) Gdy szpinak będzie już rozmrożony, dodajemy gałkę i czosnek przeciśnięty przez praskę
5) Ugotowany brokuł kroimy w kostkę i dorzucamy na patelnię
6) Dolewamy pół kubka słodkiej śmietany (30 lub 36%) (i dodajemy serek pokrojony w kostkę jeśli ktoś lubi). Dusimy wszystko razem chwilę, doprawiamy solą i pieprzem.
7) Wykłamy na makaron i zajadamy ;)






Polecam spróbować, nawet osobom, które ze szpinakiem mają złe wspomnienia! ;)

wtorek, 17 sierpnia 2010

"Asia to Go" po mojemu - makaron z chińskim sosem

Przepis zamieszczam w ramach makaronowej akcji Viva la Pasta, zorganizowanej przez: mossqa


Nie wiem czy mieliście przyjemność jeść w barze szybkiej obsługi "Asia to Go". Ja miałam :-) Uwielbiam przede wszystkim ten ich słodko-ostry sos!! Postanowiłam spróbować zrobić go sama, w domu. Skorzystałam z jakiegoś przepisu zamieszczonego w necie, znając mnie też go zmodyfikowałam na pewno ;)

Danie szybkie, pyszne i sycące!







Składniki:
0,5 paczki makaronu spaghetti
1 mieszanka warzyw chińska (ja lubię tę z Biedronki)
1 podwójna pierś z kurczaka

olej do zmażenia kurczaka i troszkę do makaronu

Składniki na sos:
2 łyżeczki sosu sojowego ciemnego
1 łyżeczka tabasco
2 łyżki octu winnego (ja dałam jabłkowy)
2 łyżeczki cukru
1 szczypta mielonego imbiru
2 łyżki ketchupu łagodnego
0.5 szkl wody
0.5 łyżeczki soli
1 szczypta pieprzu
0,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej lub ok 2 łyżeczek gotowej zasmażki z Knorra

 Przygotowanie:

1. W woku lub na dużej patelni rozgrzewamy olej - powiedzmy ok. 3 łyżek. Wrzucamy na rozgrzany olej mieszankę warzywną chińską. Można pobawić się w samodzielne przygotowanie, ale to jest wersja szybka.
Czekamy aż się poddusi, a woda wyparuje.

2. W międzyczasie włączamy wodę na makaron, solimy troszkę. Gdy się zagotuje wlewamy do niej 1 łyżkę oleju, by makaron się nie kleił i wrzucamy makaron połamany na pół. Zdecydowanie wygodniej się je takie danie chińskie z krótszym makaronem. Gotujemy wg. przepisu na opakowaniu ok. 8 minut.

3. Do podsmażonych warzyw dodajemy pierś z kurczaka pokrojoną w kostkę. Ja opruszyłam curry, ale to wersja opcjonalna. Podsmażamy razem.

4. Ugotowany makaron odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Czekamy aż ocieknie z wody.

5. Przygotowujemy sos słodko - ostry!
Wszystkie składniki na sos  POZA mąką ziemniaczaną/zasmażką mieszamy w garnuszku (małym, może być półlitrowy). Gotujemy kilka minut, do wrzenia. Na koniec dodajemy mąkę/zasmażkę żeby zagęścić, energicznie mieszając, żeby nie wyszły grudki. Oczywiście ilość tabasco i imbiru można modyfikować, trzeba próbować czy jest wystarczająco ostre.

6. Do warzyw z mięsem dorzucamy makaron, polewamy sosem i chwilkę dusimy.





Nawet nie wiecie ile radości sprawiło mi to, że zrobiłam sama coś podobnego do tak lubianego przeze mnie dania z wyżej wspomnianego baru. Taka satysfakcja jest bezcenna :-)

W oryginalnej barowej wersji to dania posypane jest orzeszkami ziemnymi, bądź sezamem. Ja zrobiłam bez, bo poprostu nie miałam, ale polecam dodanie, zwłaszcza pierwszej opcji :)


Życzę smacznego!

sobota, 7 sierpnia 2010

NAJLEPSZE kluski z dziurką, ala śląskie

Ojj czasem chodzą za mną takie kluski :) Od dłuższego już czasu korzystam z tego właśnie przepisu i raczej nie zamierzam go zmieniać, chociaż zazwyczaj jestem otwarta na nowe przepisy, ale ten w zupełności mi wystarczy.

Tajemnica tych pysznych kluseczek tkwi chyba w ugniataniu jeszcze ciepłych ziemniaków. Dzięki temu idealnie łączą się z masłem i wychodzą pusztste, zwarte i delikatne w smaku. Poza tym, przepis zawiera fajny sposób, by kluski się nie rozpadły - opisany w punkcie 7.




Składniki:

- 1 kg ziemniaków (ważymy obrane)
- 1 żółtko
- 1 łyżka dobrego miękkiego masła
- łyżeczka soli
- mąka ziemniaczana
 



Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieramy, gotujemy w osolonej wodzie. Nie powinny jednak być rozgotowane.

2. Gdy będą już ugotowane, odcedzamy i przeciskamy ciepłe przez praskę.

3. Zostawiamy masę ziemniaczaną by trochę ostygła, jednak nie za bardzo, by później dobrze rozpuściło się w niej masło. Należy ostudzić tak, by swobodnie można było ugniatać rękami.

4. Jeszcze ciepłą masę wyrównujemy w misce, bądź garnku. Dzielimy na 4 części i wyciągamy jedną z nich. W puste miejsce wsypujemy mąkę ziemniaczaną - tyle by całkiem zapełniła "lukę". Wyciągnięte ziemniaki dodajemy spowrotem!

5. Dodajemy miękkie masło, żółtko i sół. Ugniatamy do gładkości.

6. Z ciasta formujemy kuleczki (leciutko spłaszczamy) w środku których robimy palcem dziurkę.

7. Wodę solimy i gotujemy. Płaską łyżkę mąki ziemniaczanej rozpuszczamy w 1/3 szklanki zimnej wody i wlewamy do wrzącej wody szybko mieszając. Woda powinna się leciutko gotować. (dzięki temu zabiegowi kluski się nie rozpadną, będą puszyste i zwarte ;) )

8. Wrzucamy kluski do wody, mieszając by nie przywarły do dna. Zazwyczaj wszystkie kluski gotuje się do wypłynięcia na wierzch wody. Te również. Najlepiej spróbować czy są już gotowe.

9. Najlepiej podawać z podsmażoną cebulką (jak na zdjęciu) lub z mięskiem, sosem mięsnym i kapustą czerwoną (wówczas sos fantastycznie wypełnia dziurki w kluchach).