Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadaniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadaniowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 kwietnia 2012

Poświąteczna pasta jajeczna z cebulką i rzeżuchą

Dziwny ze mnie stworek. W trakcie Świąt Wielkanocnych zjadłam 1 (słownie: jedno) jajko. Święta minęły, a mnie naszła chcica na jaja :D

Nie ma nic lepszego niż świeża buła z pastą jajeczną.
Pierwszy raz postanowiłam zutylizować jakoś rzeżuchę, która w poprzednich latach stanowiła raczej wyłącznie ozdobę stołu i ewentualnie dodatek do kanapek z szynką. A przecież jest taka zdrowa W tym zestawieniu pasuje wyśmienicie! W obawie przed zbyt intensywnym smakiem dodałam jej niewiele, po spróbowaniu jednak postanowiłam zwiększyć jej ilość (zdjęcie obrazuje wersję pierwszą).

To jedna z wersji pasty jajecznej jaką znam. Być może kiedyś pojawi się inna.


Składniki:
* 5 jajek ugotowanych na twardo
* 1 mała cebulka z dymką
* trochę kiełków rzeżuchy (ciężko podać ilość orientacyjną, ale przedobrzyć raczej ciężko)
* 1 łyżeczka musztardy ostrej
* 2 łyżki majonezu
* sól
* pieprz



Przygotowanie:
1. Zimne jajka ścieramy na tarce o dużych oczkach/przeciskamy przez praskę/ugniatamy widelcem.

2. Cebulkę kroimy w kostkę, dymkę/szczypiorek oraz kiełki rzeżuchy siekamy.

3. Dodajemy łyżeczkę musztardy i 2 łyżki majonezu. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Mieszamy wszystko dokładnie.

Najlepiej smakuje schłodzona i przegryziona.


Smacznego!

sobota, 28 stycznia 2012

drożdżowe cynamonowe ślimaczki

Dawno mnie tutaj nie było, aż wstyd ;)
Moje życie nabrało zupełnie innego rytmu i tempa przez pracę. Dodatkowo weekendowe zjazdy na uczelni i na gotowanie nie starcza czasu, zwłaszcza że obiady jadam w pracy, więc później kończy się na jakiejś szybkiej przekąsce.

Postanowiłam uczcić wolny weekend i upiec cynamonowe ślimaczki.
Nigdy wcześniej nie miałam chyba do czynienia z ciastem drożdżowym - mistrzem od drożdżowego jest moja Babcia, więc nikt inny się tego nie podejmował. Babcia piecze pyszne drożdżówki z ogromną przyjemnością. Perspektywie tych cudnych cynamonowych zawijańców nie mogłam się oprzeć i postanowiłam się tego podjąć - skutek? chyba pozytywny :)

Jedyny mój problem stanowi gazowy piekarnik bez termoobiegu... rumieni od spodu, a od góry nie. Gdybym miała czekać, aż góra się przyrumieni tak jak oczekiwałam, to ze spodu już nic by nie zostało. Może macie jakieś sposoby na niesfornego gazowca?


Składniki na ciasto:
* 1 szkl. mleka
* 2 jajka
* 1/2 szkl cukru
* 6 łyżek masła
* 1/4 łyżeczki soli
* 4 szkl. mąki pszennej
* 50 g świeżych drożdży

Składniki na środek:
* 1/2 szklanki cukru (może być brązowy, u mnie biały)
* 2 łyżki rozpuszczonego masła
* 3 łyżki cynamonu


Przygotowanie:
1. Mleko podgrzać - należy zwrócić uwagę, by nie było zbyt gorące. Nie chodzi więc o zagotowanie mleka. Odlewamy od ciepłego mleka 1/4 szkl.

2. W większej pojemności mleka rozpuszczamy masło.

3. Do 1/4 szkl ciepłego mleka dodajemy drożdże, 1 łyżeczkę cukru i łyżkę mąki. Pozostawiamy w ciepłym pomieszczeniu na ok. 10 min by rozczyn miał szansę wyrosnąć. Pamiętajmy więc o większym naczyniu. Ja zrobiłam w szklance i troszkę wypłynęło ;)

4. Po 10 minutach mieszamy wszystkie składniki. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy mleko z tłuszczem, rozczyn, cukier, sól, jajka. Mieszamy wszystko łyżką do połączenia składników, następnie wyrabiamy rękami. Posypujemy wierzch mąką, przykrywamy ściereczką lub pokrywką. Pozostawiamy w ciepłym miejscu (najlepiej w okolicy kaloryfera) do wyrośnięcia, ok. 30-40 minut.

5. Gdy ciasto wyrośnie i ładnie zwiększy swą objętość wykładamy je na obsypaną mąką stolnicę. Rozwałkowujemy (lub rozciągamy dłońmi) do wielkości ok. 25x45 cm.

6. Przygotowujemy "nadzienie" - rozpuszczamy masło (można w mikrofali). Smarujemy nim ciasto. Postpujemy równomiernie 1/2 szklanki cukru i na to 3 łyżki cynamonu.

7. Zwijamy ciasto w roladę wzdłuż dłuższego boku. Kroimy w 'plasterki' grubości 2 cm.

8. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, niezbyt ciasno, by ciasto miało szansę urosnąć. Piec w temp. 200 stopni ok. 10-15 minut (długość pieczenia na podstawie różnych przepisów, ja ze względu na piekarnik gazowy musiałam znacznie wydłużyć czas pieczenia i różnicować temperaturę).



Osobiście ślimaczki najbardziej lubię na ciepło :) Można polać lukrem, choć bez są równie pyszne.

Można je przygotować również nie czekając na wyrośnięcie ciasta, jednak pozostawiając ślimaczki w lodówce na noc - wtedy wyrosną. Upieczone rano są świetne do porannej kawy!

SMACZNEGO!

środa, 5 października 2011

Spontaniczna sałatka z tortellini i groszkiem mrożonym

Sałka spontaniczna, właściwie szybka. Pomysł mój na podstawie wieeeelu przeglądniętych przepisów.

Gdy tak przeglądałam, zastanawiałam się po co ludzie dodają wędliny różnej maści do sałatki, w której przecież pierwsze skrzypce gra tortellini z szynką (mięsem). Już rozumiem, koło szynki to nie leżało :D

Znika równie szybko. Zrobiona wczoraj wieczorem z ledwością doczekała na dzisiejsze zdjęcia w ilości mikro, a wczoraj niestety światło było już kiepskie... Więc dziś zadowoliłam się tą mikro ilością i zjadłam jako dodatek do parówek :D


Składniki
- paczka tortellini z szynką (moje biedronkowe)
- ok 10 małych pieczarek
- 1/4 op. groszku mrożonego (lub świeży, byle nie z puszki)
- 5 plastrów szynki
- pół puszki ananasa
- 1 duży ząbek czosnku
- 3 ogórki konserwowe
- biała część pora
- przyprawy do smaku: sól i pieprz
- 3 łyżki majonezu.

Przygotowanie:
1. Pierożki tortellini gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, w osolonej wodzie.
2. Groszek mrożony - jak wyżej, bez soli.
3. Pieczarki kroimy na plasterki i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju.
4. Ananasa i korniszony kroimy w kostkę, białą część pora w półplasterki. Wrzucamy do miski
5. Ugotowane tortellini i groszek oraz podduszone pieczarki studzimy. Dodajemy do reszty.
6. Dodajemy majonez i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku.
7. Wstawiamy do lodówki na min. 30 min.




UWAGI:
- Pieczarki mogą być również duże, ale ja wolę te mniejsze, mogę pokroić je w całości - kapelusz z nóżką. Ładniej się to prezentuje i mniej roboty.
- Dla dietujących: majonez można zastąpić lżejszą wersją, np. jogurt naturalny + łyżka majonezu
- Jeśli por jest bardzo ostry, a nie lubimy aż takich smaków, można sparzyć go chwilę we wrzątku. Straci on wówczas nieco tę ostrość.
- Sałatka najlepiej smakuje gdy przegryzie się w lodówce.

Następnym razem postaram się o lepsze zdjęcia, zanim zniknie :-)


Smacznego

wtorek, 9 sierpnia 2011

Jajecznica na leczo

Uwielbiam leczo, trochę mniej uwielbiam jajecznicę, ale w tym połączeniu smakuje poprostu obłędnie! Jak dla mnie królewskie śniadanko :)


Składniki
* 5 łyżek leczo (u mnie w klasycznej wersji: papryka, cebula, kiełbasa, cukinia, pomidory)
* 2 jajka
* szczypiorek i/lub bazylia świeża
* szczypta soli i pieprzu
* 1 łyżka masła

Przygotowanie
Zakładając, że leczo jest z dnia poprzedniego, podsmażamy je na maśle na patelni. Ważne, by na patelni znalazło się jak najmniej sosu, a najlepiej same warzywka, odcedzamy więc dokładnie. Do tego wbijamy i roztrzepujemy widelcem 2 jajka. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Co jakiś czas mieszając oczejujemy aż potrawa uzyska najbardziej lubianą przez nas konsystencję. Gotową jajecznicę posypujemy szczypiorkiem i/lub bazylią. Podajemy z pieczywem.

Smacznego