Postanowiłam w końcu sprawdzić w czym tkwi fenomen tego ciasta. Wszyscy wokół pieką i zachwalają. Wcale im się nie dziwię! Ciasto jest pyszne, a w mojej wersji (nie wiem jak w innych) wilgotne, delikatne w smaku i co tu dużo mówić - PYSZNE!
Przepis jest modyfikacją przepisu na ciasto marchewkowe dla wegan (KLIK), ale jako, że weganką nie jestem, przerobiłam go na własne potrzeby.
Składniki mokre:
3/4 szkl. śmietany 18%
1/3 szkl. oleju
150g drobno startej marchewki (ok 1 i 1/2 szkl.)
1/2 szkl. mleka
6 łyżek zmielonego sezamu ("zmieliłam" za pomocą blendera)
Składniki suche:
1 i 1/2 szkl. mąki tortowej
3/4 szkl. cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki cynamonu
Przygotowanie:
W jednej misce mieszamy składniki mokre, w drugiej suche. Łączymy je następnie razem za pomocą łyżki. Wykładamy na blaszkę (u mnie keksówka 11x27 cm, w oryginalnym przepisie 20x20 cm) wysmarowaną tłuszczem i wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w temp. 220 stopni przez 20-25 min.*
* Podaję czas z oryginalnego przepisu, sama piekłam 45 min gdyż mam piekarnik gazowy, który wymaga wydłużenia czasu. Najlepiej sprawdzać patyczkiem, jeśli wbijany patyczek będzie suchy, oznacza to, że ciasto jest upieczone.
Składniki na polewę jogurtową:
3/4 szkl. przesianego cukru pudru
1 łyżka naturalnego jogurtu
1/2 łyżki soku z cytryny
Składniki wymieszać na gładką konsystencję. Polewać nią zimne ciasto.
poniedziałek, 26 marca 2012
wtorek, 20 marca 2012
Czas na sałatkę brokułową z jajkiem i pomidorami
Polecam szybciutką sałatkę, dla mnie to idealne połączenie składników!
Składniki:
1 brokuł (może być paczka mrożonego)
4 jajka
2 duże pomidory
szczypiorek
2 łyżki majonezu
0,5 kubeczka małej kwaśnej śmietany
2 ząbki czosnku
pieprz, sól
Przygotowanie:
1. Brokuła dzielimy na różyczki, gotujemy w osolonej wodzie al dente.
2. Jajka gotujemy na twardo, kroimy na ćwiartki.
3. Pomidory kroimy na ósemki.
4. Szczypiorek siekamy
5. Przygotowujemy sos czosnkowy: pół kubeczka śmietany mieszamy z majonezem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem.
6. Wszystkie składniki układamy w misce, posypujemy solą i pieprzem. Na koniec polewamy sosem czosnkowym.
Pyszoooota :-)
smacznego!
Składniki:
1 brokuł (może być paczka mrożonego)
4 jajka
2 duże pomidory
szczypiorek
2 łyżki majonezu
0,5 kubeczka małej kwaśnej śmietany
2 ząbki czosnku
pieprz, sól
Przygotowanie:
1. Brokuła dzielimy na różyczki, gotujemy w osolonej wodzie al dente.
2. Jajka gotujemy na twardo, kroimy na ćwiartki.
3. Pomidory kroimy na ósemki.
4. Szczypiorek siekamy
5. Przygotowujemy sos czosnkowy: pół kubeczka śmietany mieszamy z majonezem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem.
6. Wszystkie składniki układamy w misce, posypujemy solą i pieprzem. Na koniec polewamy sosem czosnkowym.
Pyszoooota :-)
sobota, 28 stycznia 2012
drożdżowe cynamonowe ślimaczki
Dawno mnie tutaj nie było, aż wstyd ;)
Moje życie nabrało zupełnie innego rytmu i tempa przez pracę. Dodatkowo weekendowe zjazdy na uczelni i na gotowanie nie starcza czasu, zwłaszcza że obiady jadam w pracy, więc później kończy się na jakiejś szybkiej przekąsce.
Postanowiłam uczcić wolny weekend i upiec cynamonowe ślimaczki.
Nigdy wcześniej nie miałam chyba do czynienia z ciastem drożdżowym - mistrzem od drożdżowego jest moja Babcia, więc nikt inny się tego nie podejmował. Babcia piecze pyszne drożdżówki z ogromną przyjemnością. Perspektywie tych cudnych cynamonowych zawijańców nie mogłam się oprzeć i postanowiłam się tego podjąć - skutek? chyba pozytywny :)
Jedyny mój problem stanowi gazowy piekarnik bez termoobiegu... rumieni od spodu, a od góry nie. Gdybym miała czekać, aż góra się przyrumieni tak jak oczekiwałam, to ze spodu już nic by nie zostało. Może macie jakieś sposoby na niesfornego gazowca?
Składniki na ciasto:
* 1 szkl. mleka
* 2 jajka
* 1/2 szkl cukru
* 6 łyżek masła
* 1/4 łyżeczki soli
* 4 szkl. mąki pszennej
* 50 g świeżych drożdży
Składniki na środek:
* 1/2 szklanki cukru (może być brązowy, u mnie biały)
* 2 łyżki rozpuszczonego masła
* 3 łyżki cynamonu
Przygotowanie:
1. Mleko podgrzać - należy zwrócić uwagę, by nie było zbyt gorące. Nie chodzi więc o zagotowanie mleka. Odlewamy od ciepłego mleka 1/4 szkl.
2. W większej pojemności mleka rozpuszczamy masło.
3. Do 1/4 szkl ciepłego mleka dodajemy drożdże, 1 łyżeczkę cukru i łyżkę mąki. Pozostawiamy w ciepłym pomieszczeniu na ok. 10 min by rozczyn miał szansę wyrosnąć. Pamiętajmy więc o większym naczyniu. Ja zrobiłam w szklance i troszkę wypłynęło ;)
4. Po 10 minutach mieszamy wszystkie składniki. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy mleko z tłuszczem, rozczyn, cukier, sól, jajka. Mieszamy wszystko łyżką do połączenia składników, następnie wyrabiamy rękami. Posypujemy wierzch mąką, przykrywamy ściereczką lub pokrywką. Pozostawiamy w ciepłym miejscu (najlepiej w okolicy kaloryfera) do wyrośnięcia, ok. 30-40 minut.
5. Gdy ciasto wyrośnie i ładnie zwiększy swą objętość wykładamy je na obsypaną mąką stolnicę. Rozwałkowujemy (lub rozciągamy dłońmi) do wielkości ok. 25x45 cm.
6. Przygotowujemy "nadzienie" - rozpuszczamy masło (można w mikrofali). Smarujemy nim ciasto. Postpujemy równomiernie 1/2 szklanki cukru i na to 3 łyżki cynamonu.
7. Zwijamy ciasto w roladę wzdłuż dłuższego boku. Kroimy w 'plasterki' grubości 2 cm.
8. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, niezbyt ciasno, by ciasto miało szansę urosnąć. Piec w temp. 200 stopni ok. 10-15 minut (długość pieczenia na podstawie różnych przepisów, ja ze względu na piekarnik gazowy musiałam znacznie wydłużyć czas pieczenia i różnicować temperaturę).
Osobiście ślimaczki najbardziej lubię na ciepło :) Można polać lukrem, choć bez są równie pyszne.
Można je przygotować również nie czekając na wyrośnięcie ciasta, jednak pozostawiając ślimaczki w lodówce na noc - wtedy wyrosną. Upieczone rano są świetne do porannej kawy!
SMACZNEGO!
Moje życie nabrało zupełnie innego rytmu i tempa przez pracę. Dodatkowo weekendowe zjazdy na uczelni i na gotowanie nie starcza czasu, zwłaszcza że obiady jadam w pracy, więc później kończy się na jakiejś szybkiej przekąsce.
Postanowiłam uczcić wolny weekend i upiec cynamonowe ślimaczki.
Nigdy wcześniej nie miałam chyba do czynienia z ciastem drożdżowym - mistrzem od drożdżowego jest moja Babcia, więc nikt inny się tego nie podejmował. Babcia piecze pyszne drożdżówki z ogromną przyjemnością. Perspektywie tych cudnych cynamonowych zawijańców nie mogłam się oprzeć i postanowiłam się tego podjąć - skutek? chyba pozytywny :)
Jedyny mój problem stanowi gazowy piekarnik bez termoobiegu... rumieni od spodu, a od góry nie. Gdybym miała czekać, aż góra się przyrumieni tak jak oczekiwałam, to ze spodu już nic by nie zostało. Może macie jakieś sposoby na niesfornego gazowca?
Składniki na ciasto:
* 1 szkl. mleka
* 2 jajka
* 1/2 szkl cukru
* 6 łyżek masła
* 1/4 łyżeczki soli
* 4 szkl. mąki pszennej
* 50 g świeżych drożdży
Składniki na środek:
* 1/2 szklanki cukru (może być brązowy, u mnie biały)
* 2 łyżki rozpuszczonego masła
* 3 łyżki cynamonu
Przygotowanie:
1. Mleko podgrzać - należy zwrócić uwagę, by nie było zbyt gorące. Nie chodzi więc o zagotowanie mleka. Odlewamy od ciepłego mleka 1/4 szkl.
2. W większej pojemności mleka rozpuszczamy masło.
3. Do 1/4 szkl ciepłego mleka dodajemy drożdże, 1 łyżeczkę cukru i łyżkę mąki. Pozostawiamy w ciepłym pomieszczeniu na ok. 10 min by rozczyn miał szansę wyrosnąć. Pamiętajmy więc o większym naczyniu. Ja zrobiłam w szklance i troszkę wypłynęło ;)
4. Po 10 minutach mieszamy wszystkie składniki. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy mleko z tłuszczem, rozczyn, cukier, sól, jajka. Mieszamy wszystko łyżką do połączenia składników, następnie wyrabiamy rękami. Posypujemy wierzch mąką, przykrywamy ściereczką lub pokrywką. Pozostawiamy w ciepłym miejscu (najlepiej w okolicy kaloryfera) do wyrośnięcia, ok. 30-40 minut.
5. Gdy ciasto wyrośnie i ładnie zwiększy swą objętość wykładamy je na obsypaną mąką stolnicę. Rozwałkowujemy (lub rozciągamy dłońmi) do wielkości ok. 25x45 cm.
6. Przygotowujemy "nadzienie" - rozpuszczamy masło (można w mikrofali). Smarujemy nim ciasto. Postpujemy równomiernie 1/2 szklanki cukru i na to 3 łyżki cynamonu.
7. Zwijamy ciasto w roladę wzdłuż dłuższego boku. Kroimy w 'plasterki' grubości 2 cm.
8. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, niezbyt ciasno, by ciasto miało szansę urosnąć. Piec w temp. 200 stopni ok. 10-15 minut (długość pieczenia na podstawie różnych przepisów, ja ze względu na piekarnik gazowy musiałam znacznie wydłużyć czas pieczenia i różnicować temperaturę).
Osobiście ślimaczki najbardziej lubię na ciepło :) Można polać lukrem, choć bez są równie pyszne.
Można je przygotować również nie czekając na wyrośnięcie ciasta, jednak pozostawiając ślimaczki w lodówce na noc - wtedy wyrosną. Upieczone rano są świetne do porannej kawy!
niedziela, 30 października 2011
Imprezowa sałatka z czerwoną fasolką w sosie pomidorowym cayenne
Ach jak dobrze mieć kulinarnego bloga... :-)
Wiem, troszkę śmiesznie to brzmi biorąc pod uwagę ilość odwiedzin, a tym bardziej komentarzy na moim blogu. Nie zależy mi na jakimś lansowaniu się, reklamowaniu, przepisy tutaj zamieszczane nie są szczególnie nowatorskie, a wręcz często są kopią, lub modyfikacją przepisów znalezionych w Sieci i na innych blogach, pewnie dlatego tak jest. Przyczyną mej radości jest fakt, że moje ulubione przepisy mam w jednym miejscu, a dziś długo poszukiwany przez moją siostrę przepis zapisany na świstku papieru odnalazł się w postaci kopii na moim blogu :-) Już taka internetowa jestem, wyznaję zasadę, że po co szukać, gdy szybciej jest kliknąć. Dlatego często przesiaduję w kuchni z laptopem, bo niestety należę do osób, które gotują z przepisu. To nie znaczy, że nie eksperymentuję i nie modyfikuję, bo tak, jednak modyfikuję na podstawie przepisu.
No ale koniec tej dygresji, czas na przepis, a przepis będzie nowatorski (nie znalazłam przepisu na tę pyszną sałatkę w Internecie). Otrzymałam go od cioci, która z kolei od swojej swatowej, która z kolei... to w przepisach tradycyjnych (nieinternetowych) jest fajne, że krążą z rąk do rąk :-) Sałatka jest lekko czosnkowa, ciekawa w smaku, bardzo szybka, prosta i co najważniejsze PYSZNA!
Przepis na sałatkę z czerwoną fasolką w sosie pomidorowym Cayenne
Składniki:
1 puszka czerwonej fasoli w sosie pomidorowym cayenne, firmy Bonduelle
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
1 duży słoik pieczarek marynowanych
20 dag sera żółtego
2 ząbki czosnku
kilka łyżek majonezu
Przygotowanie:
Bardzo prosto - co trzeba kroimy w kosteczkę, czosnek przeciskamy przez praskę, mieszamy w misce, dodajemy majonez i gotowe :-) Prosto i baaardzo pysznie!
Pozostawić w lodówce do schłodzenia i przegryzienia, min. 1 godzinę!
Smacznego!
Wiem, troszkę śmiesznie to brzmi biorąc pod uwagę ilość odwiedzin, a tym bardziej komentarzy na moim blogu. Nie zależy mi na jakimś lansowaniu się, reklamowaniu, przepisy tutaj zamieszczane nie są szczególnie nowatorskie, a wręcz często są kopią, lub modyfikacją przepisów znalezionych w Sieci i na innych blogach, pewnie dlatego tak jest. Przyczyną mej radości jest fakt, że moje ulubione przepisy mam w jednym miejscu, a dziś długo poszukiwany przez moją siostrę przepis zapisany na świstku papieru odnalazł się w postaci kopii na moim blogu :-) Już taka internetowa jestem, wyznaję zasadę, że po co szukać, gdy szybciej jest kliknąć. Dlatego często przesiaduję w kuchni z laptopem, bo niestety należę do osób, które gotują z przepisu. To nie znaczy, że nie eksperymentuję i nie modyfikuję, bo tak, jednak modyfikuję na podstawie przepisu.
No ale koniec tej dygresji, czas na przepis, a przepis będzie nowatorski (nie znalazłam przepisu na tę pyszną sałatkę w Internecie). Otrzymałam go od cioci, która z kolei od swojej swatowej, która z kolei... to w przepisach tradycyjnych (nieinternetowych) jest fajne, że krążą z rąk do rąk :-) Sałatka jest lekko czosnkowa, ciekawa w smaku, bardzo szybka, prosta i co najważniejsze PYSZNA!
Przepis na sałatkę z czerwoną fasolką w sosie pomidorowym Cayenne
Składniki:
1 puszka czerwonej fasoli w sosie pomidorowym cayenne, firmy Bonduelle
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
1 duży słoik pieczarek marynowanych
20 dag sera żółtego
2 ząbki czosnku
kilka łyżek majonezu
Przygotowanie:
Bardzo prosto - co trzeba kroimy w kosteczkę, czosnek przeciskamy przez praskę, mieszamy w misce, dodajemy majonez i gotowe :-) Prosto i baaardzo pysznie!
Pozostawić w lodówce do schłodzenia i przegryzienia, min. 1 godzinę!
środa, 19 października 2011
Sałatka z brokułami papryką i sezamem
I oto w końcu jest zapowiadana sałatka. Troszeczkę zeszło mi z zamieszczeniem przepisu na blogu, może dlatego, że nie do końca spełniła moje i również mojego ukochanego oczekiwania. W jego przypadku chodziło wyłącznie o brak elementów mięsnych ;)A mnie czegoś w niej brakowało, sama nie wiem czego.
Nie można jednak powiedzieć, że nie była smaczna, bo była. Ma oryginalny, nieco orientalny smak. Nie zniechęcam do spróbowania, bo są gusta i guściki, smaki i smaczki... ;)
Przepis pochodzi z numeru specjalnego gazetki "Moje gotowanie" Nr 6/2009 - "Sałatki. 29 oryginalnych przepisów"
Składniki
* 3/4 kg brokułów (ja miałam 1/2kg)
* łyżeczka cukru
* czerwona papryka
* pęczek dymki ze szczypiorkiem (u mnie mała cebulka + pęczek szczypiorku)
* 2 łyżki oleju
* 2 łyżki sosu sojowego
* 2 łyżeczki drobno posiekanego świeżego imbiru (zastąpiłam mielonym)
* 1 łyżka sezamu
Przygotowanie:
1. Brokuły opłukać, podzielić na różyczki. Wrzucić na osolony wrzątek z dodatkiem cukru. Gotować 2-3 min (ja proponuję chwilę dłużej). Odcedzić, przestudzić.
2. Paprykę i dymkę opłukać, osuszyć. Paprykę oczyścić z nasion i pokroić w cienkie paseczki. Dymkę wraz ze szczypiorkiem drobno posiekać.
3. Przygotowane składniki wymieszać na talerzu.
4. Olej połączyć z sosem sojowym oraz imbirem i polać sałatkę.
5. Posypać sezamem.
Smacznego!
Nie można jednak powiedzieć, że nie była smaczna, bo była. Ma oryginalny, nieco orientalny smak. Nie zniechęcam do spróbowania, bo są gusta i guściki, smaki i smaczki... ;)
Przepis pochodzi z numeru specjalnego gazetki "Moje gotowanie" Nr 6/2009 - "Sałatki. 29 oryginalnych przepisów"
Składniki
* 3/4 kg brokułów (ja miałam 1/2kg)
* łyżeczka cukru
* czerwona papryka
* pęczek dymki ze szczypiorkiem (u mnie mała cebulka + pęczek szczypiorku)
* 2 łyżki oleju
* 2 łyżki sosu sojowego
* 2 łyżeczki drobno posiekanego świeżego imbiru (zastąpiłam mielonym)
* 1 łyżka sezamu
Przygotowanie:
1. Brokuły opłukać, podzielić na różyczki. Wrzucić na osolony wrzątek z dodatkiem cukru. Gotować 2-3 min (ja proponuję chwilę dłużej). Odcedzić, przestudzić.
2. Paprykę i dymkę opłukać, osuszyć. Paprykę oczyścić z nasion i pokroić w cienkie paseczki. Dymkę wraz ze szczypiorkiem drobno posiekać.
3. Przygotowane składniki wymieszać na talerzu.
4. Olej połączyć z sosem sojowym oraz imbirem i polać sałatkę.
5. Posypać sezamem.
poniedziałek, 10 października 2011
Sałatkowy zawrót głowy - zapowiedź!
Czy Wy również tak macie, że jak tylko zrobi się nieco chłodniej (jak dla mnie już teraz: całkiem zimno), nabieracie większej ochoty na sałatki? A może to tylko moja dziwna przypadłość? :-)
W każdym razie już wkrótce pojawi się sałatka. Na zachętę powiem, że będzie bardzo prosta i myślę, że smaczna. W roli głównej pyszny i zdrowy Pan Brokuł.
Zapraszam już wkrótce!
Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Pochodzi ze strony Bimiz
W każdym razie już wkrótce pojawi się sałatka. Na zachętę powiem, że będzie bardzo prosta i myślę, że smaczna. W roli głównej pyszny i zdrowy Pan Brokuł.
Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Pochodzi ze strony Bimiz
środa, 5 października 2011
Spontaniczna sałatka z tortellini i groszkiem mrożonym
Sałka spontaniczna, właściwie szybka. Pomysł mój na podstawie wieeeelu przeglądniętych przepisów.
Gdy tak przeglądałam, zastanawiałam się po co ludzie dodają wędliny różnej maści do sałatki, w której przecież pierwsze skrzypce gra tortellini z szynką (mięsem). Już rozumiem, koło szynki to nie leżało :D
Znika równie szybko. Zrobiona wczoraj wieczorem z ledwością doczekała na dzisiejsze zdjęcia w ilości mikro, a wczoraj niestety światło było już kiepskie... Więc dziś zadowoliłam się tą mikro ilością i zjadłam jako dodatek do parówek :D
Składniki
- paczka tortellini z szynką (moje biedronkowe)
- ok 10 małych pieczarek
- 1/4 op. groszku mrożonego (lub świeży, byle nie z puszki)
- 5 plastrów szynki
- pół puszki ananasa
- 1 duży ząbek czosnku
- 3 ogórki konserwowe
- biała część pora
- przyprawy do smaku: sól i pieprz
- 3 łyżki majonezu.
Przygotowanie:
1. Pierożki tortellini gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, w osolonej wodzie.
2. Groszek mrożony - jak wyżej, bez soli.
3. Pieczarki kroimy na plasterki i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju.
4. Ananasa i korniszony kroimy w kostkę, białą część pora w półplasterki. Wrzucamy do miski
5. Ugotowane tortellini i groszek oraz podduszone pieczarki studzimy. Dodajemy do reszty.
6. Dodajemy majonez i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku.
7. Wstawiamy do lodówki na min. 30 min.
UWAGI:
- Pieczarki mogą być również duże, ale ja wolę te mniejsze, mogę pokroić je w całości - kapelusz z nóżką. Ładniej się to prezentuje i mniej roboty.
- Dla dietujących: majonez można zastąpić lżejszą wersją, np. jogurt naturalny + łyżka majonezu
- Jeśli por jest bardzo ostry, a nie lubimy aż takich smaków, można sparzyć go chwilę we wrzątku. Straci on wówczas nieco tę ostrość.
- Sałatka najlepiej smakuje gdy przegryzie się w lodówce.
Następnym razem postaram się o lepsze zdjęcia, zanim zniknie :-)
Smacznego
Gdy tak przeglądałam, zastanawiałam się po co ludzie dodają wędliny różnej maści do sałatki, w której przecież pierwsze skrzypce gra tortellini z szynką (mięsem). Już rozumiem, koło szynki to nie leżało :D
Znika równie szybko. Zrobiona wczoraj wieczorem z ledwością doczekała na dzisiejsze zdjęcia w ilości mikro, a wczoraj niestety światło było już kiepskie... Więc dziś zadowoliłam się tą mikro ilością i zjadłam jako dodatek do parówek :D
Składniki
- paczka tortellini z szynką (moje biedronkowe)
- ok 10 małych pieczarek
- 1/4 op. groszku mrożonego (lub świeży, byle nie z puszki)
- 5 plastrów szynki
- pół puszki ananasa
- 1 duży ząbek czosnku
- 3 ogórki konserwowe
- biała część pora
- przyprawy do smaku: sól i pieprz
- 3 łyżki majonezu.
Przygotowanie:
1. Pierożki tortellini gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, w osolonej wodzie.
2. Groszek mrożony - jak wyżej, bez soli.
3. Pieczarki kroimy na plasterki i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju.
4. Ananasa i korniszony kroimy w kostkę, białą część pora w półplasterki. Wrzucamy do miski
5. Ugotowane tortellini i groszek oraz podduszone pieczarki studzimy. Dodajemy do reszty.
6. Dodajemy majonez i przeciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy do smaku.
7. Wstawiamy do lodówki na min. 30 min.
UWAGI:
- Pieczarki mogą być również duże, ale ja wolę te mniejsze, mogę pokroić je w całości - kapelusz z nóżką. Ładniej się to prezentuje i mniej roboty.
- Dla dietujących: majonez można zastąpić lżejszą wersją, np. jogurt naturalny + łyżka majonezu
- Jeśli por jest bardzo ostry, a nie lubimy aż takich smaków, można sparzyć go chwilę we wrzątku. Straci on wówczas nieco tę ostrość.
- Sałatka najlepiej smakuje gdy przegryzie się w lodówce.
Następnym razem postaram się o lepsze zdjęcia, zanim zniknie :-)
środa, 10 sierpnia 2011
Grillowane banany w polewie czekoladowej
Dziś mam dla Was coś słodkiego na ząb :)
Tutaj też można zrobić akcję zużywania tego co mamy w lodówce/domu. U mnie na przykład znalazły się banany z już ciemną skórką i polewa czekoladowa, która została mi z dekoracji pszczółkowych muffinków.
Składniki na 2 osoby
* 2 dojrzałe banany
* polewa czekoladowa
* łyżeczka miodu
* bita śmietana
Przygotowanie
Banany obieramy ze skórki, przekrajamy na pół, grillujemy na patelni grillowej do uzyskania paseczków na bananach. Polewamy ciepłą polewą czekoladową (ja moją musiałam rozrzedzić mlekiem, gdyż mocno zgęstniała) oraz łyżeczką miodu. Jeszcze kilka kleksików bitej śmietany i gotowe.
Smacznego!
Tutaj też można zrobić akcję zużywania tego co mamy w lodówce/domu. U mnie na przykład znalazły się banany z już ciemną skórką i polewa czekoladowa, która została mi z dekoracji pszczółkowych muffinków.
Składniki na 2 osoby
* 2 dojrzałe banany
* polewa czekoladowa
* łyżeczka miodu
* bita śmietana
Przygotowanie
Banany obieramy ze skórki, przekrajamy na pół, grillujemy na patelni grillowej do uzyskania paseczków na bananach. Polewamy ciepłą polewą czekoladową (ja moją musiałam rozrzedzić mlekiem, gdyż mocno zgęstniała) oraz łyżeczką miodu. Jeszcze kilka kleksików bitej śmietany i gotowe.
wtorek, 9 sierpnia 2011
Jajecznica na leczo
Uwielbiam leczo, trochę mniej uwielbiam jajecznicę, ale w tym połączeniu smakuje poprostu obłędnie! Jak dla mnie królewskie śniadanko :)
Składniki
* 5 łyżek leczo (u mnie w klasycznej wersji: papryka, cebula, kiełbasa, cukinia, pomidory)
* 2 jajka
* szczypiorek i/lub bazylia świeża
* szczypta soli i pieprzu
* 1 łyżka masła
Przygotowanie
Zakładając, że leczo jest z dnia poprzedniego, podsmażamy je na maśle na patelni. Ważne, by na patelni znalazło się jak najmniej sosu, a najlepiej same warzywka, odcedzamy więc dokładnie. Do tego wbijamy i roztrzepujemy widelcem 2 jajka. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Co jakiś czas mieszając oczejujemy aż potrawa uzyska najbardziej lubianą przez nas konsystencję. Gotową jajecznicę posypujemy szczypiorkiem i/lub bazylią. Podajemy z pieczywem.
Smacznego
Składniki
* 5 łyżek leczo (u mnie w klasycznej wersji: papryka, cebula, kiełbasa, cukinia, pomidory)
* 2 jajka
* szczypiorek i/lub bazylia świeża
* szczypta soli i pieprzu
* 1 łyżka masła
Przygotowanie
Zakładając, że leczo jest z dnia poprzedniego, podsmażamy je na maśle na patelni. Ważne, by na patelni znalazło się jak najmniej sosu, a najlepiej same warzywka, odcedzamy więc dokładnie. Do tego wbijamy i roztrzepujemy widelcem 2 jajka. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Co jakiś czas mieszając oczejujemy aż potrawa uzyska najbardziej lubianą przez nas konsystencję. Gotową jajecznicę posypujemy szczypiorkiem i/lub bazylią. Podajemy z pieczywem.
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Pszczółkowe muffiny miodowe
i znów dawno mnie tutaj nie było... ale powracam z nowym przepisem :)
tym razem na słodko - muffinki moje ukochane. Kocham je zarówno jeść, jak i robić, bo nie wymagają użycia wielu naczyń, ich przygotowanie i samo pieczenie nie pochłania dużej ilości czasu, a same w sobie prezentują się okazale, nawet bez żadnych dodatków.
Inspiracją do stworzenia tych cupcake'ów były dwa inne przepisy - pszczółki znalezione u Just My Delicious, muffiny zaś u Book Me a Cookie. Muffinki nie są jednak wierną kopią tamtego przepisu, dokonałam pewnych modyfikacji.
SKŁADNIKI NA MUFFINY(12 szt.)
Składniki mokre
* 220g jogurtu naturalnego
* 80ml roztopionego masła, margaryny lub oleju
* 120g płynnego miodu
* 1 jajko
Składniki suche
* 280g mąki pszennej
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 100g migdałów w skórce siekanych (opcjonalnie, ja nie miałam więc dałam trochę płatków migdałowych niesiekanych ;) )
Przygotowanie:
Składniki mokre mieszamy w misce, dodajemy do tej samej miski składniki suche i mieszamy do połączenia. Ciasto NIE powinno mieć jednolitej konststencji, nie chodzi o dokładne rozmieszanie, a tylko o połączenie składników. Powinny być grudki innymi słowy ;) Formę do muffinów wykładamy papilotkami, nakładamy ciasto do 2/3 wysokości foremki, gdyż konieczne jest zostawienie miejsca na bezę. Pieczemy 20 min w temperaturze 180 stopni. Po upłynięciu tego czasu wyciągamy z piekarnika do przestudzenia (5 minut).
BEZA
* 3 białka
* 1 szczypta soli
* 100g cukru pudru
Białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem soli. Dodawać stopniowo cukier i mieszać na niskich obrotach miksera. Szprycą (ewentualnie łyżką) nakładamy bezę na lekko przestudzone muffiny. Wkładamy do piekarnika na 5 min na 180 stopni, do zarumienienia bezy.
POLEWA CZEKOLADOWA i PSZCZÓŁKI
* 1 łyżka masła
* 1 płaska łyżka śmietany 18%
* 1 łyżka cukru
* 0,5 łyżki miodu
* 1,5 łyżki kakao
* 12 szt żółtych m&ms'ów (w moim przypadku tańszy lidlowski odpowiednik)
* 24 płatki migdałowe
Masło rozpuszczamy w garnuszku, dodajemy kolejne składniki mieszając. Na pszczółkach robimy paseczki i oczka z polewy przy użyciu np. wykałaczki, nożyka, szprycy itp. Dolepiamy skrzydełka z płatków migdałowych. Zostawiamy do zastygnięcia.
Na wystudzonych już babeczkach możemy zrobić ślaczek szprycą z pozostałej polewy. Na czubeczku "przyklejamy" na polewie pszczółkę (a w moim przypadku również z powodu wykończenia żółtych orzeszków także wściekłą czerwoną pszczołę i biedronkę ;) )
A na sam koniec zbieramy liczne pochwały :-)
Smacznego!
tym razem na słodko - muffinki moje ukochane. Kocham je zarówno jeść, jak i robić, bo nie wymagają użycia wielu naczyń, ich przygotowanie i samo pieczenie nie pochłania dużej ilości czasu, a same w sobie prezentują się okazale, nawet bez żadnych dodatków.
Inspiracją do stworzenia tych cupcake'ów były dwa inne przepisy - pszczółki znalezione u Just My Delicious, muffiny zaś u Book Me a Cookie. Muffinki nie są jednak wierną kopią tamtego przepisu, dokonałam pewnych modyfikacji.
SKŁADNIKI NA MUFFINY(12 szt.)
Składniki mokre
* 220g jogurtu naturalnego
* 80ml roztopionego masła, margaryny lub oleju
* 120g płynnego miodu
* 1 jajko
Składniki suche
* 280g mąki pszennej
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 100g migdałów w skórce siekanych (opcjonalnie, ja nie miałam więc dałam trochę płatków migdałowych niesiekanych ;) )
Przygotowanie:
Składniki mokre mieszamy w misce, dodajemy do tej samej miski składniki suche i mieszamy do połączenia. Ciasto NIE powinno mieć jednolitej konststencji, nie chodzi o dokładne rozmieszanie, a tylko o połączenie składników. Powinny być grudki innymi słowy ;) Formę do muffinów wykładamy papilotkami, nakładamy ciasto do 2/3 wysokości foremki, gdyż konieczne jest zostawienie miejsca na bezę. Pieczemy 20 min w temperaturze 180 stopni. Po upłynięciu tego czasu wyciągamy z piekarnika do przestudzenia (5 minut).
BEZA
* 3 białka
* 1 szczypta soli
* 100g cukru pudru
Białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem soli. Dodawać stopniowo cukier i mieszać na niskich obrotach miksera. Szprycą (ewentualnie łyżką) nakładamy bezę na lekko przestudzone muffiny. Wkładamy do piekarnika na 5 min na 180 stopni, do zarumienienia bezy.
POLEWA CZEKOLADOWA i PSZCZÓŁKI
* 1 łyżka masła
* 1 płaska łyżka śmietany 18%
* 1 łyżka cukru
* 0,5 łyżki miodu
* 1,5 łyżki kakao
* 12 szt żółtych m&ms'ów (w moim przypadku tańszy lidlowski odpowiednik)
* 24 płatki migdałowe
Masło rozpuszczamy w garnuszku, dodajemy kolejne składniki mieszając. Na pszczółkach robimy paseczki i oczka z polewy przy użyciu np. wykałaczki, nożyka, szprycy itp. Dolepiamy skrzydełka z płatków migdałowych. Zostawiamy do zastygnięcia.
Na wystudzonych już babeczkach możemy zrobić ślaczek szprycą z pozostałej polewy. Na czubeczku "przyklejamy" na polewie pszczółkę (a w moim przypadku również z powodu wykończenia żółtych orzeszków także wściekłą czerwoną pszczołę i biedronkę ;) )
A na sam koniec zbieramy liczne pochwały :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


